piątek, 26 września 2014

BACK TO SCHOOL: Szkoła w Holandii


Hej wszystkim! Jakiś miesiąc temu tysiące młodych osób zostało brutalnie wybudzonych z pięknego, wakacyjnego snu, który dla większości z nich mógłby trwać już na wieki. Niestety wszystko co dobre kiedyś się kończy i tak też stało się z wakacjami 2014. Wrzesień, czyli dla większości uczniów najgorszy miesiąc ze wszystkich możliwych. Rozpoczęcie kolejnego, nudnego roku szkolnego, a wraz z nim kupowanie niezbędnych przyborów szkolnych i książek. Czas zacząć przygotowania na coroczną wojnę..
Dzisiejszy post jest pierwszą częścią ostatnio bardzo popularnej serii "Back To School." Jak sam tytuł posta wskazuje, opowiem Wam dzisiaj małe co nieco o Holenderskich szkołach. Zacznijmy!
Więc tak, w Polsce istnieje pięć "etapów" edukacyjnych, mianowicie; przedszkole, zerówka, podstawówka, gimnazjum i liceum. Z kolei Holenderską edukacje dzielimy na dwie części; Basisschool i voortgezet onderwijs. Basisschool jest niczym innym niż szkołą podstawową, która trwa 8 lat. "Naukę" rozpoczyna się w wieku 5 lat. Pewnie teraz zastanawiacie się po kiego grzyba wstawiłam słowo nauka w cudzysłów? Otóż w Holandii prawdziwa nauka zaczyna się dopiero w liceum. Cała podstawówka składa się głównie z nauki poprzez zabawę, i to również dotyczy najstarszych grup, 7 i 8, czyli osób w wieku od 10 do nawet 13 lat. W powyżej wymienionych grupach, dzieci dopiero zaczynają uczyć się typowych regułek językowych lub odróżniania rodzajów słów. Ponadto, przez 8 lat nauki nie nosi się ze sobą ani książek, ani zeszytów i przez to też nie ma pracy domowej. Myślę, że chyba nie muszę tłumaczyć, dlaczego pierwszego dnia w Niderlandzkiej szkole miałam wrażenie, że cofnęłam się do przedszkola. No dobrze, ale teraz przejdźmy do czegoś konkretniejszego. Po ukończeniu szkoły podstawowej rozpoczynamy naukę w Voortgezet onderwijs, czyli szkole wyższej. Tylko skąd mam wiedzieć do jakiej szkoły iść? O tym decyduje wynik z NIO Toets, czyli z testów, które każdy uczeń rozwiązuje w grupie 8. Na podstawie wyników zostaje dobrany profil szkoły średniej. 
A teraz parę słów o profilach; Profil #1. Praktijk, czyli najniższy profil zawodowy dla którego istnieje oddzielna szkoła, mianowicie praktijkschool. Profil #2. VMBO-basis, profil zawodowy, wyższy od praktijk. Profil #3. VMBO- kader, profil zawodowy z większą ilością teorii. Profil #4. VMBO-theoretisch, profil zawodowy w którym dominuje nauka teorii. Profil #5. MAVO, czyli mieszanka VMBO-t i HAVO, profil licealny i jednocześnie maturalny z posmakiem szkoły zawodowej. Wszystkie z powyżej wymienionych profili trwają 4 lata. Profil #6. HAVO, pięcioletni profil licealny, maturalny, po którym można udać się do studium. Profil #7. VWO, najwyższy i jednocześnie najdłuższy z możliwych profili licealnych. Trwa 6 lat i tylko po nim można pójść na studia.
No dobrze, gdy już wybraliśmy profil możemy złożyć papiery do danego liceum. Szkoły w Holandii są dużo większe od tych Polskich. Do mojej szkoły uczęszcza ponad 1300 osób i jest ona najmniejszą(!) szkołą w mieście pod względem ilości uczniów. Każda z tych osób posiada swoją własną szafkę otwieraną za pomocą karty magnetycznej. Tutaj nie ma czegoś takiego jak szatnia. Ubrania w których przyszliśmy zostawiamy w szafce, ponadto nie musimy zmieniać obuwia. Tutejsze szkoły przypominają mi trochę te z Amerykańskich filmów. Wiele pięter, jeszcze więcej klas, łatwo się zamotać i stracić orientację w terenie. Wielkim ułatwieniem w znalezieniu danej klasy jest numeracja. Czyli lokale na pierwszym piętrze zaczynają się od 100, na drugim od 200 i tak dalej. Czymś, co bardzo cenie sobie w Holenderskich szkołach jest wspaniałe dostosowanie każdego detalu dla osób niepełnosprawnych. Winda, brak progów w drzwiach, szerokie przejścia łączące skrzydła szkoły w 100% zdają egzamin. Kolejną zaletą jest zaopatrzenie szkoły. W każdej klasie znajduje się whiteboard, komputer i beamer. Na wszystkich piętrach znajdziemy leerplein, czyli miejsce w którym w spokoju można się pouczyć lub skorzystać z komputera (większość z nich jest sprzętem marki Apple). Oczywiście nie mogło zabraknąć lokali przeznaczonym doświadczeniom chemicznym, fizycznym i biologicznym. Każda lekcja trwa 50 minut. W ciągu dnia mamy dwie przerwy, 15 i 30 minutową. Spędzamy je w auli, czyli pomieszczeniu porównywalnym do Amerykańskich stołówek, np. takich jak w High School Musical. 
Przytaczając do rekrutacji; gdy już przyjęli nas do szkoły możemy rozpocząć naukę. Ale przed tym ekscytującym wydarzeniem musimy zaopatrzyć się w przybory szkolne. Dostajemy listę z artykułami, wszystko gra.. tylko zaraz, zaraz. A gdzie lista książek, które muszę zakupić? No właśnie, i tutaj niespodzianka, bo w Holandii książki dostaje się od szkoły. Nie dostajemy ich na zawsze. Zwracamy je przy odebraniu raportu, czyli świadectwa. Gdy mamy już cały niezbędny zestaw przyborów szkolnych możemy rozpocząć rok szkolny. W Holandii nie ma uroczystego rozpoczęcia.  Pierwszego dnia przychodzimy do szkoły i od razu mamy lekcje. Co prawda są one skrócone o parę godzin, ale to nadal lekcje. To samo dotyczy zakończenia roku. Ostatni dzień szkoły jest ostatnim dniem testów. Po wystawieniu ocen odbieramy raport i jesteśmy uwolnieni na 1,5 miesiąca. 
Holenderski rok szkolny dzielimy na cztery semestry. Na koniec każdego z nich mamy toetsenweek, czyli tydzień testów. Piszemy testy z całego materiału, który przerobiliśmy przez ubiegłe tygodnie. Dotyczy to wszystkich przedmiotów. Ocena z takiego egzaminu liczy się cztery razy. Skala ocen zaczyna się od 1, a kończy na 10. Oceny od 1 do 5 są ocenami niedostatecznymi. Z kolei oceny 5,5 wzwyż są dostateczne. Wszystkie z nich lądują w elektronicznym dzienniku, który automatycznie oblicza nam średnią z danego przedmiotu.
Teraz parę słów o dniach wolnych od szkoły. W Holandii jest dość dużo wolnego. Mamy wakacje jesienne (tydzień), świąteczne (2 tygodnie), zimowe (tydzień), majowe (tydzień) i oczywiście letnie (1,5 miesiąca). Do tego dochodzą pojedyncze wolne dni takie jak: Święto Niepodległości, Dzień Króla, Wielkanoc, Zesłanie Ducha Świętego, Wniebowstąpienie Pańskie itp. Ponadto można wziąć sobie.. urlop! Wystarczy, że rodzice wypełnią formularz i voila! Możemy jechać na wakacje w środku roku szkolnego. A propos podróżowania, w mojej szkole zorganizowany jest międzynarodowy projekt z Turcją i Hiszpanią. Ma on na celu poznawanie kultury obcej i ulepszenie umiejętności posługiwania się językami, a to wszystko dzięki internacjonalnym wymianom uczniowskim. Odwiedzono już między innymi Polskę, Niemcy, Turcję, Hiszpanie, Chiny i USA.
Yaaay! Po długich godzinach intensywnego myślenia udało mi się zebrać wszystkie myśli do kupy i przelać je na ten kawałek wirtualnego papieru. Mam nadzieję, że post Wam się spodobał. Jeśli macie jeszcze jakieś pytania śmiało zadawajcie je w komentarzach na dole, a ja chętnie na nie odpowiem. 
Serdecznie dziękuję za chwilę uwagi i do zobaczenia wkrótce! :)
xo Karolina 

niedziela, 21 września 2014

TMI Tag 40 (Too Much Information)


Hej! Wczoraj minęły cztery miesiące od dnia w którym opublikowałam ostatniego posta. Stwierdziłam, że muszę przerwać milczenie i wrócić do blogowania. W końcu nie na darmo obiecałam sobie, że ten blog przetrwa dużo dłużej od poprzednich. Na początku pragnę przeprosić wszystkich czytelników (których jest niewiele) za nieobecność. Pewnie większość z Was już o mnie zapomniała, ale takie są konsekwencje zwlekania, więc chciałaś to masz, Karolina. Przez trzy ubiegłe miesiące wydarzyło się tyle wspaniałych rzeczy, że aż trudno ogarnąć to wszystko do kupy. Czerwiec. Miesiąc spełnionych marzeń. Czyli 2 kraje, 4 koncerty i poznanie swoich idoli, a to wszystko w jeden tydzień.
W związku z moją długą nieobecnością postanowiłam jakoś rozruszać bloga i dodać skróconą wersję TMI Tag, czyli Too Much Information Tag. Bardzo lubię oglądać/czytać tagi, które umożliwiają bliższe poznanie lubianych blogerek. Mam nadzieję, że Wam się spodoba!

1. Co masz teraz na sobie?
Obecnie mam na sobie szary sweter z Vero Moda oraz zwykłe dresy, również tego koloru.

2. Czy kiedykolwiek byłaś zakochana? 
Wydaje mi się, że tak naprawdę naprawdę zakochana nigdy nie byłam.

3. Czy kiedykolwiek miałaś straszne zerwanie?
Nie.

4. Ile masz wzrostu?
169 cm

5. Ile ważysz?
Szczerze mówiąc nie wiem, bo nie używam wagi, ale wydaje mi się, że coś pomiędzy 52-53kg. 

6. Twoja ulubiona potrawa? 
Spaghetti Bolognese z przesadzoną ilością żółtego sera.

7. Czy masz jakieś tatuaże?
Nie, ale chcę mieć.

8. Czy masz jakiś piercing?
Mam przebite uszy. W lewym uchu mam jedną dziurkę, w prawym dwie.

9. OTP? (One True Pairing)
Ezria, czyli Ezra i Aria z Pretty Little Liars.

10. Ulubiony serial?
Wybór był bardzo trudny, ponieważ oglądam wiele seriali, ale serce podpowiada, że powinnam wybrać Pretty Little Liars. 

11. Ulubiony zespół?
Według mnie, najlepszym zespołem świata jest Thirty Seconds To Mars, ale to tylko moja opinia. Just saying!

12. Czego Ci brakuje?
Poza czasem i rodziną, która mieszka w Polsce raczej niczego.

13. Ulubiona piosenka? 
Aktualnie Beyoncé- Flawless

14. Znak zodiaku?
Bliźnięta.

15. Czego szukasz u partnera?
Przede wszystkim wsparcia i czułości. Odrobiną cierpliwości też bym nie pogardziła!

16. Ulubiony cytat?
Mam dwa ulubione cytaty, mianowicie: "If you are willing to walk the path of a dreamer, then anything is possibly" i  "The less you care, the happier you'll be."


17.  Ulubiony aktor?
Jared Leto, Angelina Jolie

18. Ulubiony kolor?
Szczerze mówiąc, nie mam ulubionego koloru. Kupuję ubrania i inne produkty w odcieniach które w danym momencie pasują mi do całej kompozycji.

19.  Głośna muzyka, czy cicha?
To zależy od nastroju.

20. Gdzie idziesz gdy jesteś smutny?
Do swojego pokoju. Szarżuje na tumblrze szukając inspiracji.

21. Jak długo zajmuje Ci prysznic?
Zazwyczaj 20-40 min, czyli zdecydowanie ZA długo! :)

22. Jak długo zajmuje Ci przygotowanie się rano?
Z tym mam zawsze ogromny problem. Nigdy nie mogę zebrać się do kupy. Stoję 10 minut przed lustrem i myślę sobie "What the fuck am I doing?" A co do czasu, to przygotowanie się zajmuje mi 30-35 min.

23. Biłaś się kiedyś?
Nie przypominam sobie takiej sytuacji.

24. TURN ON: Co Cie kręci, co Ci się podoba u płci przeciwnej?
Dobrze ułożone włosy i zadbane paznokcie. ;)

25. TURN OFF: Co Ci się nie podoba u płci przeciwnej?
Odrażający zapach z ust, przepocone ubrania.

26. Powód dla którego dołączyłaś do YT? (w moim przypadku założyłaś bloga)
Chęć dzielenia się wiedzą o życiu w Holandii, pokazanie życia za granicą z perspektywy nastolatki.

27. Czego się boisz?
Insektów!

28. Kiedy ostatnio płakałaś?
Wydaje mi się, że gdy żegnałam się z rodziną przed powrotem do Holandii.

29. Kiedy ostatnio powiedziałaś, że kogoś kochasz?
Nie pamiętam. Jestem osobą która nie lubi, a raczej nie potrafi okazywać uczuć.

30. Co oznacza Twoja nazwa YT? (w moim przypadku nazwa bloga)
Foi et reves, czyli po Francusku wiara i marzenia.

31. Ostatnio przeczytana książka?
"Niebo istnieje, naprawdę" Todd'a Burpo.

32. Książka, którą aktualnie czytasz?
Po raz setny czytam całą trylogię Greya.

33. Co ostatnio oglądałaś (TV)?
Galileo

34. Ostatnia osoba, z którą rozmawiałaś?
Moja mama.

35. Relacja między tobą, a osobą, której ostatnio wysłałaś sms?
Bardzo dobra przyjaciółka.

36. Miejsce, które chcesz odwiedzić?
Bardzo chciałabym zwiedzić Nowy Jork i Londyn.

37. Ostatnie miejsce, w którym byłaś?
Centrum handlowe.

38. Czy masz crusha?
Tak, ale nie będę tutaj o nim rozmawiać hahaha :)

39. Ostatni raz kiedy kogoś pocałowałaś?
Ooo, dobre pytanie, ale niestety nie mogę sobie tego przypomnieć.

40. Ostatnio, kiedy ktoś Cię obraził?
Nie mam zielonego pojęcia.

41. Kogo tagujesz do zrobienia tego tagu?
Wszystkie osoby które jeszcze go nie zrobiły!



Na dzisiaj to wszystko. Jeśli post Wam się spodobał, dajcie znać w komentarzach. Mam nadzieję, że nie umarliście z nudów!
Do zobaczenia, Karolina. xo