Pokazywanie postów oznaczonych etykietą autumn. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą autumn. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 grudnia 2014

Update: Nowe posty, pomysły i święta w Polsce

Hej! Dochodzi północ a ja siedzę z laptopem na kolanach, piję herbatę i staram się nie zwracać uwagi na intensywny zapach domowej wcierki z kozieradki. Od jakiegoś czasu nie mam weny do blogowania. Mam wrażenie, że nie podoba Wam się to co tworze, że moja egzystencja w świecie blogerów nie ma sensu. Przez cały dzień myślałam nad tym miejscem. Przeanalizowałam wszystkie plusy i minusy dzielenia się z Wami kawałkiem mojego życia. Tak wiele razy obiecywałam, że będę publikować posty regularnie, że będę poświęcać Wam więcej czasu. Za każdym razem kończy się to w ten sam sposób- porażką. Chyba jedyne co mi w tym momencie pozostało, to postawienie wszystkiego na jedną kartę i całkowite rzucenie się w wir blogerstwa. Jak to mówi Jared Leto "Try and fail, but never fail to try." 
Jakiś czas temu wspominałam o ideach na nowe notki. One nadal są w mojej głowie, a niektóre  z nich przelałam już na tę internetową kartkę papieru. Wkrótce pojawi się coś, czego jeszcze nigdy tutaj nie było. Zamierzam stworzyć małą serię świąteczną. Jak na razie mogę zdradzić, że nie będą to tylko posty. Poza tym, Boże Narodzenie i Sylwestra spędzę w Polsce! Nie wyobrażacie sobie jak bardzo cieszę się z tego powodu. Nareszcie spotkam się z całą rodziną i spędzę ten czas w gronie najbliższych. Kolejną rzeczą jest fakt, że od 2,5 roku nie widziałam śniegu. Zimy w Holandii bardziej przypominają Polską jesień niż miesiąc Świąt Bożego Narodzenia. Dlatego raczej nie zdziwi Was moja potrzeba prawdziwej, siarczystej zimy z metrowymi opadami śniegu. Teraz pozostało mi tylko trzymać kciuki, aby  do 13 grudnia, czyli dnia mojego przylotu, zima dała znaki życia. W tym tygodniu czeka mnie prawdziwa katorga. Musze napisać wszystkie sprawdziany, które oficjalnie miałabym dopiero za tydzień. A właśnie, w sobotę były Mikołajki! Czy nadal obchodzicie tę tradycje? Jeśli tak, to co dostaliście? Na dniach pojawi się post z moimi prezentami, so stay tuned! Macie już jakieś pomysły na świąteczne prezenty dla najbliższych? Jeśli tak, to jakie? Dzisiaj wybrałam się do centrum w poszukiwaniu czegoś co mogłoby przypaść do gustu mojej rodzinie. Niestety, misja zakończona niepowodzeniem. Chyba będę musiała zaopatrzyć się w prezenty gdy dolecę już do Polski. Swoją drogą, uwielbiam gdy miasto jest już w tym Bożonarodzeniowym klimacie. Szkoda tylko, że nie ma śniegu.. P.S Czy chcielibyście abym od połowy grudnia codziennie dodawała tzw. Vlogmas? Koniecznie napiszcie na dole!


niedziela, 23 listopada 2014

Sweather weather TAG

Cześć kochani. Jak się macie? U mnie wszystko dobrze, tylko na nic nie mam czasu. Z dnia na dzień przybywa coraz więcej nauki i można normalnie wykitować. Czasami mam chwilę w których mam ochotę rzucić te wszystkie książki i po prostu pójść spać. Tak, szare chmury i namiętnie padający deszcz, czyli jak zdemotywować człowieka do robienia czegokolwiek co nie jest związane z testowaniem swojego łóżka. Niedawno natknęłam się na Youtube na fajny tag, który idealnie pasuje do aktualnej pory roku. Sweather Weather TAG składa się z 15 pytań na temat jesieni, na które postaram się odpowiedzieć. 


1. Ulubiony zapach świeczki?
W grudniu ubiegłego roku moja kochana koleżanka zaraziła mnie miłością do zapachów świeczek kultowej marki Yankee Candle. Od tamtej pory przewinęło mi się w rękach wiele wosków, jednak jeszcze nie zainwestowałam w dużą świecę. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. Nie wiem który zapach powinnam wybrać. 

2. Kawa, herbata czy czekolada?
Należę do tej części populacji, która pije kawę w ostatecznej ostateczności. Z kolei gdyby zadano mi to pytanie 2-3 lata temu bez chwili zastanowienia wybrałabym czekoladę. Od tamtej pory minęło już trochę czasu i teraz staram się wybierać najzdrowsze produkty. Moimi ulubieńcami są dwie herbatki: zielona i English Breakfast.

3. Twoje najlepsze jesienne wspomnienie? Pierwszą rzeczą, która przyszła mi do głowy jest jesienny obraz sprzed 7-8 lat. Ja, wtedy jeszcze jako mała dziewczynka bawiąca się ze swoją przyjaciółką pod wysokim dębęm w stosie złotych liści. Pamiętam jak razem z moim dziadkiem robiłam ludziki z kasztanów i zapałek. Ach, jak miło wrócić do czasów w których największym zmartwieniem były deszczowe dni który nie pozwalał na zabawę na zewnątrz.




4. Ulubiona potrawa na Święto Dziękczynienia?
Nie obchodzę tego święta, dlatego nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie. 

5. Jak wygląda jesienna pogoda w mieście, w którym mieszkasz?
Zazwyczaj deszczowo, szaro, ponuro. Często pojawiają się sztormy z bardzo intensywnym wiatrem. 

6. Oglądanie meczu, czy skakanie w stosie liści?
Nie ciągnie mnie do oglądania zmagań sportowych, więc zdecydowanie wybieram to drugie.

7. Spodnie, rurki czy legginsy?
To zależy od okoliczności, aczkolwiek w domu najchętniej zakładam wygodne legginsy.

8. Twój ulubiony sweter to..

Szary sweter z suwakiem na plecach z Vero Moda.

9. Jaki jest Twój lakierowy must-have tej jesieni?
W tym roku zdecydowanie stawiam na wszystkie odcienie brązów, bordo i inne ciemne kolory, na przykład Bahama Mama firmy Essie. 




10. Jaki trend w makijażu wolisz: ciemne usta czy skrzydlate/wywinięte kreski eyelinerem?
Zdecydowanie wolę wywinięte kreski eyelinerem. Ciemne odcienie szminek jakoś do mnie nie pasują.

11. "Wojskowe buty" czy UGG?
To zależy od okoliczności. Jeśli mam do czynienia z deszczową pogodą wybiorę wojskowe buty. Jeśli chodzi o suche, ale chłodne dni, wybiorę moje Uggi.

13. Czy smak dyni jest przereklamowany?
Myślę, że tak. Dynia jest bardzo smaczna i przede wszystkim zdrowa, ale nie widzę w niej niczego nadzwyczajnego. 

14. Ulubiony jesienny serial?
Jak już kiedyś wspominałam, uwielbiam Pretty Little Liars. Moim drugim faworytem jest American Horror Story. 

15. Piosenka, która przenosi Cię w jesienny nastrój?
Nie wiem czy taką mam. Mogę wymieniać dziesiątki piosenek, które przenoszą mnie w zimowy nastrój, ale nie jesienny. 


A czy Wy lubicie jesień? Jeśli tak, to za co ją sobie cenicie?

niedziela, 19 października 2014

All good things come to an end

Dawno tu nie zaglądałam, pewnie domyślacie się z jakiego powodu- brak czasu. Mam za sobą pracowity tydzień. Starałam się poświęcić jak najwięcej uwagi na naukę i muszę przyznać, że poszło mi całkiem dobrze. Najbardziej cieszy mnie fakt, że pogoda zaserwowała słońce i w miarę wysoką temperaturę.  Dlatego każdą wolną chwilę spędziłam z moją przyjaciółką na świeżym powietrzu. Jogging jest moją ulubioną formą relaksu, moment w którym zapominam o całym świecie, nauce i resetuje swój umysł. Jednak niedługo będę musiała odpuścić sobie treningi na zewnątrz ponieważ prawdziwa, deszczowa jesień zbliża się wielkimi krokami a ja nie przepadam za siłowaniem się z wiatrem wiejącym z prędkością trzydziestu kilometrów na godzinę. Z dnia na dzień drzewa gubią coraz więcej liści, a słońce znika za szarymi chmurami. Dzisiaj wybrałam się do Amsterdamie na niedzielne spotkanie z Panem Bogiem. Msza rozpoczęła się o 12, więc wstałam w miarę wypoczęta. Szkoda, że te siedem wolnych dni mam już za sobą. Na samą myśl o jutrzejszej pobudce o siódmej rano robi mi się niedobrze, grr.. Na razie zostawiam Was ze zdjęciami, które udało mi się dzisiaj zrobić, a sama uciekam do łóżka. Miłego wieczoru, dobranoc!